Loading

0 %

VTelevision

Odwieczny konflikt dwóch klanów – pierwsze 7 minut filmu Mortal Kombat

Jeśli początek mówi dużo o filmie, to fani gier komputerowych, a zwłaszcza serii Mortal Kombat, mogą spać spokojnie.

W sieci pojawiło się pierwsze siedem minut nadchodzącej wielkimi krokami adaptacji gry Mortal Kombat. Po obejrzeniu można stwierdzić jedno – jest tu więcej dramatu, niż dotychczas (w filmach z tej serii) i nacisk ponownie jest dość mocno położony na rywalizację pomiędzy Scorpionem, a Sub Zero.

Film, który część z was będzie mogła obejrzeć już w ten piątek, rozpocznie się o wizyty w Japonii w roku 1617. Spotkamy tam Hanzo Hasashiego, członka klanu ninja o nazwie Shirai Ryu i jego rodzinę. Sielankowa atmosfera nie trwa jednak długo. Posiadłość zostaje zaatakowana przez zabójców z chińskiego klanu Lin Kuei pod dowództwem Bi Hana, późniejszego Sub-Zero. Po krótkiej scenie walki z mięsem armatnim przeciwnego klanu, Hanzo staje naprzeciw przyszłego rywala. Stara waśń pomiędzy klanami jest tu ewidentna, a całe wydarzenie jest ważnym dla honoru Bi Hana i Lin Kuei.

Na tym fragment się kończy. Jest to kropka w kropka przedstawienie historii powstania Scorpiona i jego wieloletniego konfliktu z Sub-Zero, znanego z gier. Wszystko jest bardzo wierne oryginałowi, poza jednym fragmentem, który może mieć ogromne odbicie w późniejszej fabule. Wam tego jednak nie zdradzę, bo nie chcę psuć seansu tym z was, którzy serii gier nie znają. Pasjonaci marki zgadną motyw od razu – czy jednak rzutuje to negatywnie na resztę produkcji? Nie, nie po to ogląda się taki film i gra w grę. Pomimo ogromnego nacisku studia Nether Realms na fabułę w ich grach, to nigdy nie gra ona pierwszych skrzypiec. Najważniejsze jest mordobicie, a to, co dostajemy tutaj, jest wszystkim co znamy z komputerów. Sam film zapowiada się więc pierwszorzędnie.

Film Mortal Kombat pojawi się już w ten piątek, 23 kwietnia, na platformie HBO Max. Podobnie nasza recenzja.

czytaj też: Jason Schneider potwierdza – KOTOR otrzyma remake, prace już trwają!